Zbliżały się imieniny mojej koleżanki, a urlop spowodował że zupełnie o tym zapomniałam. Przypomniawszy sobie o tym, stwierdziłam że nie mam co dać na prezent. No jak to!? zapytała mnie inna koleżanka, przecież ty możesz zrobić prezent w parę godzin! No tak... ale co zrobić, skoro już tyloma własnoręcznymi prezentami ją obdarowałam??
No jak to! znowu zapytała koleżanka, przecież kiedyś robiłaś takie cudne tace! Na pewno taka taca przyda się w domu każdej gospodyni. Jeśli nie będzie się jej używać, to przynajmniej postawi się ją w kuchni na widocznym miejscu i będzie służyć jako ozdoba!.
I tak moja przyjaciółka otrzymała w prezencie urodzinowym tacę w technice decoupage. Lakierowaną na baaardzo wysoki połysk, z uchwytami meblowymi.
Jestem z niej dumna, bo powstała od początku do końca moimi własnymi rączkami... od wycięcia płyty odpowiednich wymiarów, po wywiercenie otworów i przykręcenie uchwytów.
Poniżej kolejne etapy powstawania tacy:
A to moje poprzednie tace, również wykonane od początku do końca przeze mnie.
Tace zgłaszam do
wyzwania cyklicznego w KTM
pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze
jjka