czwartek, 1 października 2015

Wspomnienie lata... oraz LBA

Czasem wystarczy założyć coś na siebie i pięknie się czuć...
no i w ten sposób powstała ta sesja...






fot. Patrycja Kotecka, mod. Sylwia Wziątek
sukienka - moje wykonanie

czyli to wspomnienie minionego lata :)


Korzystając z okazji odpowiem na pytania, ponieważ po raz kolejny zostałam nominowana do "Liebster Blog Award", przez Szydełkową Magdę z blogu "Abrakadabra" , ale skoro pytania są inne od poprzednich to się skuszę na odpowiedzi. Magdo, bardzo mi miło.


1. Skąd jesteś.? A gdzie mieszkasz obecnie.?
Zawsze i od wieków ze "Świętego Miasta"

2. Jaka jest twoja pasja/hobby i od jak dawna.?
Skoro prowadzę bloga o tematyce robótkowej, to zdecydowanie to jest moje hobby (szydełko i druty). Od ponad 35 lat... no może 34 ;) Inne techniki czyli decoupage od jakiś 8-9 lat, filc, haft, szycie trochę krócej.
Poza tym, muzyka we wszelakiej formie. I pomimo wieku często bywam na koncertach, przeróżnych gatunków, od poezji śpiewanej, poprzez rock do heavy metalu. Od ponad 30 lat jestem zaangażowanym fanem pewnego zespołu, i pomimo tego że już nie istnieje nadal utrzymuje kontakt z członkami zespołu, innymi fanami, jeżdżę na zloty i koncerty po całej Polsce.

3. Wolisz spędzać czas samotnie w domu czy ze znajomymi na imprezach.?
Zależy od sytuacji. Często bywam w towarzystwie, ze znajomymi, jak wyżej napisałam na koncertach gdzie poznaję nowe osoby w przeróżnym wieku. Z koleżankami robótkującymi na kawce również często - przynajmniej raz w tygodniu. Ale czasem zdarza się, że przez weekend nie wychodzę z domu, tylko zaszywam sie pod ciepłym kocem z szydełkiem w ręku lub w ogródku pod parasolem.

4. Książka / gazeta czy internet.?
Hmmm... bez różnicy.  Wszystkie trzy formy czytania są dla mnie ważne. Mam taką pracę, że bez czytania Internetu i czasopism fachowych się nie obędzie. A książka to już dla przyjemności. Ale nie lubie romansideł, kryminałów czy jeszcze innych obyczajowych. Lubię historyczne, oparte na faktach, biografie, poradniki no i techniczne :)

5. Gdzie byś pojechała w podróż marzeń.?
Już raz w planach miałam taką podróż. Była to Nowa Zelandia. Spełzło na niczym (choć już było blisko), ale nadal nad tym miejscem wzdycham :). Znajomi którzy tam sa przynajmniej raz w tygodniu mnie wkurzają :) Poza tym Tybet i Japonia.

6. Jesteś nocnym markiem czy rannym ptaszkiem.?
Zdecydowanie rannym ptaszkiem. Nie ma nic przyjemniejszego jak letnia kawa o wschodzie słońca :) Nawet jeśli to jest 4 rano.
Ale zdarza się też, że wracam z wieczornego koncertu w nocy prosto do pracy. Wtedy to mam dopiero "power'a" :), więc wychodzi że i nocny marek nie jest mi obcy :)

7. Jak określisz siebie - tylko jednym słowem.?
Świr :)
Mam to umotywować? Osoby w moim wieku zaczynają już wychowywać wnuki, albo myślą nad swoją emeryturą, a ja nad wycieczkami w las na rowerze, biwakami nad jeziorem, wybywaniem na "Przystanek Woodstock" oraz "Jarocin" :) A w międzyczasie: co zrobić z tej włóczki którą przed chwilą zobaczyłam w oknie wystawy sklepowej na drugim końcu Polski :)

8. Kim chciałaś zostać jak byłaś małą dziewczynką.? I czy to marzenie się spełniło.?
Nie miałam aż tak "wygórowanych" marzeń. Moje marzenia były najczęściej w zasięgu marzeń. Np. spotkać swojego Idola (więc spotkałam wielokrotnie). 
A czy miałam jakieś marzenie, żeby kimś zostać?? To chyba jak miałam 5 lat ... piosenkarką. Ale że połowa rodziny to muzycy, to mi to szybko z głowy wybili. Poza tym jaka piosenkarka ze skrzypiec robi doniczkę na kwiatki??? Już wtedy było wiadomo że rękodzielnikiem zostanę :)

9. Z domu nie wyjdziesz bez....
No jak to!? Bez szydełka i włóczki!! :)
Mogę zapomnieć dezodorantu, balsamu do ust, czy w ogóle całej kosmetyczki... ba! nawet bez telefonu!!... ale szydełko??! Natychmiast się wracam :)

10. Co uważasz za twoje największe osiągnięcie w życiu.?
Życie, tak jak bym chciała. Bez zegaru biegnę w przód!

11. Od jak dawna prowadzisz bloga.? I po co właściwie to robisz.?
Od 7 miesięcy.
Bo sprawia mi to niesamowitą przyjemność i żałuję że go nie założyłam te kilka lat temu, jak założyłam profil, czyli  w 2009 roku.

Niestety pozwolę sobie nikogo już nie nominować, bo już chyba już nie mam kogo nominować. Mam wrażenie że już wszyscy otrzymali te nominacje choć raz.
Mam nadzieję, że zrozumiecie.

pozdrawiam bardzo, ale to bardzo serdecznie
jjka

środa, 30 września 2015

"Malutki" słoik w decoupage na suszone grzyby

Jesień nastała, a ja już trzy razy byłam na grzybach. Zbiory całkiem udane, miałam co robić.
A skoro w domu pojawiają się suszone grzybki, to trzeba mieć gdzie je przechowywać. I tak powstał słoik. No raczej słój, bo wielkość ma okazałą. Nie pamiętam z jakiej okazji ja go kupiłam, ale kilka razy służył mi jako wek na ogórki kiszone. Tyle że otwarcie go powodowało, że 4 osoby jadły te ogórki i jadły, i jadły.... A raz to nawet za jednym zamachem dwie imprezy obsłużył :)
Dlatego postanowiłam, że zmienię jego przeznaczenie. Ma 28 cm wysokości, a samą pokrywkę ma średnicy 12 cm. Teraz będzie stał w spiżarce z pachnącymi suszonymi grzybkami w środku.




Ostatnie zdjęcie prezentuje, że faktycznie nie jest "maluchem".

"Słoiczek" zgłaszam do wyzwania w KTM   pt. "Puszka, Słoik i Butelka"
oraz do zabawy tematycznej u Gosi



To już ostatni dzień głosowania w konkursie na "Blog Twórczo Zakręconych" na stronie CORICAMO Będzie mi bardzo miło jak jeszcze na mnie zagłosujecie. Dziękuję Wam za każdy oddany głos.

Jak zwykle dziękuję wszystkim za pozostawione komentarze
i jak zawsze serdecznie pozdrawiam
jjka

niedziela, 27 września 2015

"Indiańskie" szydełkowe ponczo

Uwielbiam poncza... chusty również, ale poncza mogłabym robić "na tony".
Poncza robiłam już wszelakie... klasyczne trójkątne, kwadratowe, prostokątne i okrągłe....
ale ostatnio mam szał na okrągłe, ale takie nie-symetryczne. To już moje trzecie ponczo tego typu. To jest dla koleżanki, bo chciała zabrać mi moje osobiste, ale dzielnie "walczyłam" żeby je nie oddać :)
Koleżanka uwielbia wszystko co indiańskie... lubi piórka, koraliki, rzemyki i warkoczyki, i tak jej się to ponczo spodobało, że zmusiła mnie do zrobienia jej takowego. A ja dałam się namówić. Wybiłam jej tylko z głowy piórka, które chciała podoczepiać do poncza... żartem zasugerowałam że będzie wyglądać jak kura :). Posłuchała mnie - ponczo nie ma piórek :)

Poza tym, akurat w SZUFLADZIE pojawiło się "wyzwanie indiańskie", tak więc była to doskonała okazja aby je wykonać.

Projekt 56/52 2015


















Sporo zdjęć, ale chciałam żeby jego oryginalny kształt i wzór był dobrze Wam zaprezentowany.
I jak Wam się podoba takie ponczo?

Oczywiście tak jak wcześniej napisałam - ponczo zgłaszam do wyzwania SZUFLADY.



Oraz ciągle nieśmiało przypominam o głosowaniu na mój blog na stronie CORICAMO, bo każdy głos dla mnie się liczy. Dziękuję, pozdrawiam serdecznie
i lecę robić kolejne chusty :)
jjka

czwartek, 24 września 2015

Dżinsowe pojemniki

Dżinsowe pojemniki powstały pod koniec sierpnia, ale nawał szydełkowej pracy spowodował, że o nich kompletnie zapomniałam. No jakżeż mogłam zapomnieć o wyzwaniu w ART-PIASKOWNICY !???

Tak, to kiedyś były dżinsy... ale się potargały w kroku, więc nogawki ucięłam. Z góry powstała już Wam znana spódnica-kilt, a nogawki leżały w pudełku pod maszyną do szycia. Zupełnie bez przeznaczenia... po prostu miały zostać szmatami. Dopiero gdy zobaczyłam ogłoszone wyzwanie w Art-Piaskownicy, pomyślałam że pora coś z nimi zrobić. I tak powstały dwa pojemniki na resztki włóczek. Szydełkujące i robiące na drutach doskonale wiedzą ile zostaje małych kłębków włóczki po robótkach. Nie wiadomo gdzie je wrzucić czy wyrzucić bo przecież mogą się kiedyś przydać. Zalegają w workach, koszyczkach i pojemniczkach. U mnie do tej pory w pojemniku po 2 litrowej farbie akrylowej. Od dziś... w dżinsowych nogawkach :)
Pomysł był kompletnie spontaniczny, dużo się nie naszyłam, bo zaledwie 10 minut. Więcej czasu zeszło mi na szydełkowe ozdoby, bo aż 15 minut ;)
Mam nadzieję że pomysł ten podoba się Wam.

Projekt 15/52 2015 szycie
 

Tak więc na ostatnią chwilę zgłaszam moją pracę do Art-Piaskownicy do wyzwania "Kolory": biały-żółty i .. i "dżinsowy" :)


pozdrawiam i dziękuję za wszystkie komentarze
jjka

środa, 23 września 2015

To co w oknach...

Ostatnio otrzymałam pytanie: "robisz okna?"... No i zdębiałam, no bo o jakie "robienie okien" miało chodzić?.... od razu przypomniał mi się niemy film z Charlie Chaplinem "The Kid" ("Brzdąc") gdzie dzieciak szyby wybijał, a Chaplin jako szklarz "robił okna" :) ....
Okazało się że chodziło tylko o szydełkowe ozdoby w oknach... ufff... czyli firanki, zazdrostki oraz wszelakie szydełkowe ozdoby okienne, a nie o wybijanie okien :)
No tak... robiłam je, i to nie jedne. I nie tylko na moje okna.
To pochwalę się....
Oto niektóre z nich:















A Wy ozdabiacie okna szydełkowymi pracami? Firankami? Zazdrostkami? innymi dekoracjami? Jakimi? Pochwalcie się w komentarzach. A może po prostu tego typu ozdoby nie podobają się?

Fotograf się wyrobił, więc wkrótce zaprezentuje kolejne moje prace, które czekają na prezentację.

Przypominam również nieśmiało, że mój blog startuje w konkursie na "Blog Twórczo Zakręconych" na stronie CORICAMO. Jeśli podoba się Wam mój blog i to co na nim prezentuje - proszę zagłosujcie tam na mnie. Blog jest 9 (dziewiąty) od góry - jjka07.blogspot.com.
Wystarczy kliknąć na stronę, odszukać "jjka07" i zagłosować. Nie trzeba się rejestrować, wystarczy napisać 10 znaków (krótkie zdanie) dlaczego podoba Wam się mój blog. Będzie mi bardzo miło jak na mnie zagłosujecie. Dziękuję Wam za każdy oddany głos.

Jak zwykle dziękuję Wam wszystkim za pozostawione komentarze
i jak zawsze serdecznie pozdrawiam
jjka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...