środa, 14 października 2015

Różana butelka w decoupage

Już od dłuższego czasu są u mnie przygotowania do zimy. Robię pełno przetworów. A to cukinie, a to dynie, zielone pomidory... a to sok czy powidła z jeżyn i malin. O suszonych grzybkach również nie zapominam. A na to wszystko potrzebne są "pojemniki", więc je tworzę.
Tak więc dziś przedstawiam Wam moją butelkę na nalewkę różaną.



Pracę zgłaszam do wyzwania w Szufladzie

pozdrawiam Was Wszystkich i jak zwykle
dziękuję za komentarze
JJka

poniedziałek, 12 października 2015

Brązowo-zielona szydełkowa chusta "Virus Tuch"

Dziś kolejna chusta "Virus Tuch". Jeszcze nie mam ich dosyć i jeszcze się nie znudziła, gdyż tworzę kolejne :)

Projekt 59/52 2015




Pracę zgłaszam do wyzwania w KTM

Dla przypomnienia moje wcześniejsze chusty "Virus Tuch":
1.biało-brązowa
2.biało-szaro-czarna
3.oliwkowo-zielona 1
4.różowo-wrzosowo-niebieska
5.biało-beżowo-brązowa
6.oliwkowo-zielona 2


Pomimo "zimowej" dzisiejszej pogody, ja nadal nadganiam w prezentowaniu zeszłotygodniowe "jesienne" prace :). Jest połowa października, a ja mam taki widok z biura... no i jeszcze pada :/


Poza tym ostatnio zapomniałam pochwalić się, że zostałam zaproszona do Efy, do przedstawienia się i zaprezentowania na Jej  blogu "Proste jak drut", gdzie serdecznie zapraszam do zaglądania.

pozdrawiam cieplutko i serdecznie Wszystkim dziękuje za komentarze
jjka

piątek, 9 października 2015

Oliwkowo-zielona 2 szydełkowa chusta "Virus Tuch"

Dziś tak na szybko kolejna chusta "Virus Tuch", bo właśnie "na prędce" kończę identyczną, tyle że większą.

Projekt 58/52 2015




Wcześniejsze moje chusty "Virus Tuch":
1.biało-brązowa
2.biało-szaro-czarna
3.oliwkowo-zielona 1
4.różowo-wrzosowo-niebieska
5.biało-beżowo-brązowa

pozdrawiam i serdecznie dziękuje za komentarze
jjka



środa, 7 października 2015

Hobbistyczny przybornik

"Hobbistyczny przybornik" dla mnie? No oczywiście, że skoro moim ostatnim hobby jest szycie, to należy mi się jakiś taki przybornik, który byłby mi jak najbardziej pomocny w szyciowym działaniu. Tak więc nie mogło to być nic innego jak "szyciowa kabura", w skład której wchodzi: pochwa na nożyczki, obcinaczki, kredy i inne mazaki do tkanin oraz pojemnik na ścinki i nitki, usztywniony wszytym drutem. Do tego igielnik na nadgarstek na gumce. Oczywiście wszystko własnoręcznie uszyte.


projekt 16/52 2015




Prawa część kabury to nic innego jak pochwa na nożyczki krawieckie, obcinaczki nitek oraz kredy krawieckie, wszelakie mazaki a także nawlekacz do igły. Wszystko pod prawą ręką.... A lewa część kabury to pojemnik na ścinki i nitki odcinane przy szyciu. Nie ma nic "walającego się"....  wszystko co odcinam to wrzucamy do pojemniczka po lewej stronie paska, usztywnionego drutem.
Siedzę przy maszynie, a po prawej u pasa mam urządzenia do szycia, po lewej odrzucam to co niepotrzebne, a na dłoni szpileczki.... Wszystko, ale to wszystko jest pożyteczne dla każdej szyjącej! Dla mnie to perfekcyjne!!! Przydatne to mnie jest zwłaszcza w trakcie kursu krawieckiego w którym uczestniczę, gdzie przemieszczanie się między stanowiskami szyciowymi jest konieczne. A i w domowym pokoiku szyciowym jest pomocne.
Tak więc "Hobbystyczny Przybornik"??? Przyda się? No jasne że przyda się!! Musi przydać się!!! :)

Pracę zgłaszam do Art-Piaskownica


A Wy macie jakieś "szyciowe/robótkowe pomocniki"???

pozdrawiam serdecznie
JJka


niedziela, 4 października 2015

Biało-beżowo-brązowa szydełkowa chusta "Virus Tuch"

Dziś na szybko kolejna chusta "Virus Tuch". Chusta zgodnie z nazwą na prawdę zaraża i nie można przestać jej robić :). To już moja kolejna... nie wiem która w kolejności. Zapewne Wy prędzej policzycie która :)
Ta jest odrobinę krótsza niż poprzednie, ale była na zamówienie, więc tak musiało być.
Kończę kolejne... również w kolorach brązu.

Projekt 57/52 2015



Wcześniejsze chusty "Virus Tuch":
1.biało-brązowa
2.biało-szaro-czarna
3.oliwkowo-zielona
4.różowo-wrzosowo-niebieska

pozdrawiam i serdecznie dziękuje za komentarze
jjka

czwartek, 1 października 2015

Wspomnienie lata... oraz LBA

Czasem wystarczy założyć coś na siebie i pięknie się czuć...
no i w ten sposób powstała ta sesja...






fot. Patrycja Kotecka, mod. Sylwia Wziątek
sukienka - moje wykonanie

czyli to wspomnienie minionego lata :)


Korzystając z okazji odpowiem na pytania, ponieważ po raz kolejny zostałam nominowana do "Liebster Blog Award", przez Szydełkową Magdę z blogu "Abrakadabra" , ale skoro pytania są inne od poprzednich to się skuszę na odpowiedzi. Magdo, bardzo mi miło.


1. Skąd jesteś.? A gdzie mieszkasz obecnie.?
Zawsze i od wieków ze "Świętego Miasta"

2. Jaka jest twoja pasja/hobby i od jak dawna.?
Skoro prowadzę bloga o tematyce robótkowej, to zdecydowanie to jest moje hobby (szydełko i druty). Od ponad 35 lat... no może 34 ;) Inne techniki czyli decoupage od jakiś 8-9 lat, filc, haft, szycie trochę krócej.
Poza tym, muzyka we wszelakiej formie. I pomimo wieku często bywam na koncertach, przeróżnych gatunków, od poezji śpiewanej, poprzez rock do heavy metalu. Od ponad 30 lat jestem zaangażowanym fanem pewnego zespołu, i pomimo tego że już nie istnieje nadal utrzymuje kontakt z członkami zespołu, innymi fanami, jeżdżę na zloty i koncerty po całej Polsce.

3. Wolisz spędzać czas samotnie w domu czy ze znajomymi na imprezach.?
Zależy od sytuacji. Często bywam w towarzystwie, ze znajomymi, jak wyżej napisałam na koncertach gdzie poznaję nowe osoby w przeróżnym wieku. Z koleżankami robótkującymi na kawce również często - przynajmniej raz w tygodniu. Ale czasem zdarza się, że przez weekend nie wychodzę z domu, tylko zaszywam sie pod ciepłym kocem z szydełkiem w ręku lub w ogródku pod parasolem.

4. Książka / gazeta czy internet.?
Hmmm... bez różnicy.  Wszystkie trzy formy czytania są dla mnie ważne. Mam taką pracę, że bez czytania Internetu i czasopism fachowych się nie obędzie. A książka to już dla przyjemności. Ale nie lubie romansideł, kryminałów czy jeszcze innych obyczajowych. Lubię historyczne, oparte na faktach, biografie, poradniki no i techniczne :)

5. Gdzie byś pojechała w podróż marzeń.?
Już raz w planach miałam taką podróż. Była to Nowa Zelandia. Spełzło na niczym (choć już było blisko), ale nadal nad tym miejscem wzdycham :). Znajomi którzy tam sa przynajmniej raz w tygodniu mnie wkurzają :) Poza tym Tybet i Japonia.

6. Jesteś nocnym markiem czy rannym ptaszkiem.?
Zdecydowanie rannym ptaszkiem. Nie ma nic przyjemniejszego jak letnia kawa o wschodzie słońca :) Nawet jeśli to jest 4 rano.
Ale zdarza się też, że wracam z wieczornego koncertu w nocy prosto do pracy. Wtedy to mam dopiero "power'a" :), więc wychodzi że i nocny marek nie jest mi obcy :)

7. Jak określisz siebie - tylko jednym słowem.?
Świr :)
Mam to umotywować? Osoby w moim wieku zaczynają już wychowywać wnuki, albo myślą nad swoją emeryturą, a ja nad wycieczkami w las na rowerze, biwakami nad jeziorem, wybywaniem na "Przystanek Woodstock" oraz "Jarocin" :) A w międzyczasie: co zrobić z tej włóczki którą przed chwilą zobaczyłam w oknie wystawy sklepowej na drugim końcu Polski :)

8. Kim chciałaś zostać jak byłaś małą dziewczynką.? I czy to marzenie się spełniło.?
Nie miałam aż tak "wygórowanych" marzeń. Moje marzenia były najczęściej w zasięgu marzeń. Np. spotkać swojego Idola (więc spotkałam wielokrotnie). 
A czy miałam jakieś marzenie, żeby kimś zostać?? To chyba jak miałam 5 lat ... piosenkarką. Ale że połowa rodziny to muzycy, to mi to szybko z głowy wybili. Poza tym jaka piosenkarka ze skrzypiec robi doniczkę na kwiatki??? Już wtedy było wiadomo że rękodzielnikiem zostanę :)

9. Z domu nie wyjdziesz bez....
No jak to!? Bez szydełka i włóczki!! :)
Mogę zapomnieć dezodorantu, balsamu do ust, czy w ogóle całej kosmetyczki... ba! nawet bez telefonu!!... ale szydełko??! Natychmiast się wracam :)

10. Co uważasz za twoje największe osiągnięcie w życiu.?
Życie, tak jak bym chciała. Bez zegaru biegnę w przód!

11. Od jak dawna prowadzisz bloga.? I po co właściwie to robisz.?
Od 7 miesięcy.
Bo sprawia mi to niesamowitą przyjemność i żałuję że go nie założyłam te kilka lat temu, jak założyłam profil, czyli  w 2009 roku.

Niestety pozwolę sobie nikogo już nie nominować, bo już chyba już nie mam kogo nominować. Mam wrażenie że już wszyscy otrzymali te nominacje choć raz.
Mam nadzieję, że zrozumiecie.

pozdrawiam bardzo, ale to bardzo serdecznie
jjka

środa, 30 września 2015

"Malutki" słoik w decoupage na suszone grzyby

Jesień nastała, a ja już trzy razy byłam na grzybach. Zbiory całkiem udane, miałam co robić.
A skoro w domu pojawiają się suszone grzybki, to trzeba mieć gdzie je przechowywać. I tak powstał słoik. No raczej słój, bo wielkość ma okazałą. Nie pamiętam z jakiej okazji ja go kupiłam, ale kilka razy służył mi jako wek na ogórki kiszone. Tyle że otwarcie go powodowało, że 4 osoby jadły te ogórki i jadły, i jadły.... A raz to nawet za jednym zamachem dwie imprezy obsłużył :)
Dlatego postanowiłam, że zmienię jego przeznaczenie. Ma 28 cm wysokości, a samą pokrywkę ma średnicy 12 cm. Teraz będzie stał w spiżarce z pachnącymi suszonymi grzybkami w środku.




Ostatnie zdjęcie prezentuje, że faktycznie nie jest "maluchem".

"Słoiczek" zgłaszam do wyzwania w KTM   pt. "Puszka, Słoik i Butelka"
oraz do zabawy tematycznej u Gosi



To już ostatni dzień głosowania w konkursie na "Blog Twórczo Zakręconych" na stronie CORICAMO Będzie mi bardzo miło jak jeszcze na mnie zagłosujecie. Dziękuję Wam za każdy oddany głos.

Jak zwykle dziękuję wszystkim za pozostawione komentarze
i jak zawsze serdecznie pozdrawiam
jjka
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...