poniedziałek, 8 czerwca 2015

Błękitne szydełkowe ponczo, tym razem z frędzlami

A jednak ponczo zrobiłam z frędzlami!
Ciesze się, że wiele z Was wypowiedziało się na moje pytanie, czy do błękitnego poncza które wcześniej zrobiłam i zaprezentowałam tutaj, te drugie dla siebie zrobić w wersji z frędzlami czy bez. Zdania były podzielone, choć rozkładały się prawie po równo.
Ja jednak zdecydowałam, że moje ponczo będzie z frędzlami.
Zobaczcie jak wyszło i wyraźcie zdanie, czy jednak te frędzle pasują.

Projekt 25/52 2015 szydełko





Dla przypomnienia, tak wyglądało poprzednie bez frędzli:


Na koniec:
Dziś do pracy założyłam zielony szydełkowy płaszczyk, zaprezentowany w poprzednim poście, a że pracuję w męskim towarzystwie, więc nigdy nie chwalę się nowymi ciuchowymi nabytkami, no bo faceci nie zawsze znają się na modzie ;). Ale dziś usłyszałam: "To co??? rano nie było w co się ubrać, więc zgarnęło się ze stołu obrus?? " Śmiałam się przed dobre kilka minut :) I jak tu pracować z facetami??

pozdrawiam
jjka

czwartek, 4 czerwca 2015

Zielony letni płaszczyk na szydełku

Słoneczne czerwcowe dni nastały, no i dodatkowo jest długi weekend..... pogoda nas rozpieszcza... jest ciepło i słonecznie... Nie wiem jak u Was... ale u mnie cały czas dzieje się robótkowo. Siedzę poddając się promieniom słonecznym i robię... Zakończyłam kilka rzeczy, w tym kolejne "błękitne ponczo" (jednak z frędzlami ;) ), ale.... ale na początek pochwalę się zielonym "płaszczykiem". Płaszczykiem w cudzysłowie, bo co prawda jest długi i bawełniany, ale jest ażurowy i przewiewny, więc służyć ma jako letni sweterek.

Projekt 24/52 2015 szydełko
Troszkę mi nerwów zepsuł... (te brakujące nitki na dwa rzędy i cztery miesiące szukania odpowiedniej, pasującej nitki... eh... :( ), ale jak tu go nie lubić, skoro tak mi uroczo wyszedł??? :)






Kolejnymi pracami pochwalę się za chwile....

A jak u Was? działacie??
Jak zwykle z przyjemnością przeczytam Wasze komentarze

pozdrawiam
jjka

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Dżinsy czyli pseudo szkodzki KILT

"Nakrzyczano" na mnie ;), że przecież ja ciągle coś szyję, ale tych rzeczy w ogóle nie pokazuję!!...
A więc pokazuję... moje ostatnio zrecyklingowane dżinsy, które obecnie zostały spódnicą...

Projekt 14/52 2015 szycie




Do moich starych dżinsów, które nadawały się na śmietnik (ze względu na przetarty krok), i które wcześniej odpowiednio obcięłam, doszyłam kawałek prostokątnego materiału w kratkę, (materiału który kupiłam na spódnicę podstawową, a sporo mi jego zostało)...


... zrobiłam plisy/fałdy na kopertę.... i tak wyszedł mi kilt :)
Kilt?? nie zupełnie kilt. Tak mi się wymyśliło, żeby zamiast fałd z tyłu a z przodu gładko (jak jest w oryginale), zrobić odwrotnie, czyli fałdy z przodu a z tyłu gładkie. Ale układ kopertowy zachowałam.
Może nie jest to inspiracja filmem "Baveheart" z Melem Gibsonem ;) ale trochę o tych kiltach kiedyś czytałam i wymyśliłam sobie że coś takiego w przyszłości sobie zrobię. Tak więc stało się.
Doczytałam wtedy, że w zależności od rodu (rodziny) kilty mają odpowiednie kolory, odpowiedni układ kraty i określoną ilość fałd. Mojemu kiltowi wyszło 10 fałd, kolor biało-szaro-czarny, krata jak widać... więc nie wiem do jakiego rodu należę... :)
...ale tak jestem z tego dumna i będę to dumnie nosić!

ha! nawet krajkę materiału zachowałam!


Czy miałyście jakieś doświadczenia z recyklingiem dżinsów?
A może ktoś miał taki pomysł jak ja i również zrobił coś podobnego? Pochwalcie się.
Czekam na komentarze.

pozdrawiam
jjka

niedziela, 31 maja 2015

Białe szydełkowe bolerko

Maj się kończy, to i "sezon komunijny" się kończy.
W tym roku u mnie tylko jedno zamówienie, ale i tak ledwo się wyrobiłam.
Tym razem białe bolerko na Komunię zrobione z kwadratowych elementów. Wyszło mi błyskawicznie, bo sprawa była "błyskawiczna".
A więc błyskawicznie pokazuję.

Projekt 23/52 2015 szydełko






Takiego błyskawicznego zlecenia jeszcze nie miałam. Noc nie przespana, ale chyba warto było :)

pozdrawiam wszystkich obserwujących
jjka



czwartek, 28 maja 2015

Ja dziergająca, czyli o mnie :)

Zdecydowałam się poprowadzić bloga z moimi pracami dwa miesiące temu... nie spodziewałam się że będę mieć aż takie zainteresowanie na blogu, ale to mnie wielce cieszy. Dziękuję :*

W tym czasie dostałam na e-maila kilka zapytań od Was, od moich Obserwatorek...
Pytałyście o wzory, o podpowiedzi w realizacjach lub o zwykłą prywatę.

Tak więc teraz na tę "prywatę" odpowiem:

1. oglądając moją galerię na picasa pojawiło się pytanie: jak długo tworzę? i ile prac zrobiłam, bo to robi wrażenie...

- na szydełku i drutach...
Nie pamiętam kiedy zaczęłam... chyba to był okres "Stanu Wojennego" w latach 80tych....(tak... był taki okres w Polsce :) ) ... jak nie można było wyjść na miasto do kina lub na imprezę wieczorami, tylko trzeba było w domu siedzieć, więc jakoś trzeba było zająć sobie czas ;) Pierwsza rzecz?? nie pamiętam... beret? czapka? komin? szalik?... coś z tych prostych rzeczy. Pamiętam te rzeczy, ale nie pamiętam która pierwsza.

- decoupage... zaczęłam jakieś 8-9 lat temu. Kilka profesjonalnych kursów... eksperymentowania.... książek. Od 2 lat moja mała pracownia decu obrasta kurzem ;), chyba muszę ją "odkurzyć".

- szycie.... od niedawna... dosłownie od kilku miesięcy. Tak na prawdę uczę się, ale jak uczyć się to z "przytupem", czyli uczestniczę w krawieckim kursie kwalifikacyjnym, który zakończy się egzaminem państwowym. Tutaj jestem dopiero na początku tej drogi.

Ile wykonanych prac? Moja galeria na Picasa i FB zawiera moje prace tylko z ostatnich 7 lat... wcześniejsze prace nie uwieczniałam, bo nie widziałam potrzeby... zapewne szkoda. A może i dobrze?? nie musiałabym liczyć moich prac w tysiącach :)

 
2. Czy na zdjęciu profilowym jestem ja?....
Tak to ja :)


i co mam na sobie...
Na sobie mam robione moje wdzianko z włóczki marki Katia Himalaya






drugie podobne zrobiłam z Katia Azteca







3. Czy organizuję sesje "modowe"? 
nie.... ja tylko czasem współpracuje z modelkami i fotografami....
efekty:



fot. P.Kotecka - mod. K.Ledwoń


fot. P.Kotecka, mod. E.Brendys


fot. P. Kotecka, mod. E.Brendys


fot.P.Kotecka, mod. E.Brendys


fot. P. Kotecka, mod. E.Brendys


fot A.Mielczarek, mod. Kasia


fot. P.Kotecka, mod. ja :)
Jeśli fotograf lub modelka odezwie się do mnie z konkretnym projektem... staram się sprostać zadaniu.

4. Jak ty to robisz, że tak szybko robisz?... "bluzka w jeden dzień"? 
Odp: "Lata ćwiczeń i wyrzeczeń" ;)
a tak na prawdę ... tyle lat ile robię spowodowało że robię bezwzrokowo... czyli nie muszę patrzeć na robótkę... po prostu oglądam tv.... i się robi :)
Ja mam technikę, że nie robię jednej rzeczy w jednym czasie.... tylko kilka rzeczy jednocześnie.... stąd w dwa tygodnie nic nie mam... a potem w dwa dni osiem rzeczy. Po prostu "robótka w każdej torebce!!" :)


5. Gdzie szukam inspiracji i wzorów?? 
Często w Internecie, choć mam ogromną biblioteczkę gazet, które kupuje od lat początku lat 90tych :) Ale coraz częściej sama wymyślam projekty i wzory.

Jeśli chodzi o robienie... nie odpuszczam sobie żadnej wolnej chwili... robię w pociągu... w samochodzie w "korkach"... w przychodni lekarskiej... na ławce w parku... 
i wszędzie widzę ten wzrok siedzących obok... a potem pytanie: "co pani dziara"??? :)
Ja dziaram?? odpowiadam... "dziara się tatuaże w więzieniu.... ja dziergam" :) :) :)
 

pozdrawiam wszystkie robótkujące i "dziarające"
i zapraszam do komentowania oraz zadawania kolejnych pytań
jjka 

sobota, 23 maja 2015

Szafirowy geometryczny sweter

Tak, wiem... już go raz robiłam :)... ale wtedy było na zamówienie, a teraz tylko i wyłącznie dla siebie. Tym razem inny odcień niebieskiego. Szafirowy.

Jak tylko przeczytałam na stronie Szuflady o wyzwaniu majowym pt "Geometria" natychmiast pomyślałam, że pora na zrobienie tego sweterka dla siebie i podjęcie wyzwania. No bo czyż on nie jest geometryczny???

Projekt 22/52 2015 szydełko






Mógł być skończony wcześniej, ale kilka innych projektów musiałam natychmiast skończyć, w tym ślubną chustę którą wcześniej zaprezentowałam. Skończyłam dopiero wczoraj, tak akurat na swoje imieniny :)


Sweter oczywiście zgłaszam do wyzwania "Geometria"


pozdrawiam
jjka

środa, 20 maja 2015

Biała szydełkowa chusta, czyli "Ślub według Jane Austen"

Uf, zdążyłam.... Zdążyłam zrobić chustę dla przyszłej panny młodej, która ma swój "Najważniejszy Dzień w Życiu" już w przyszłym tygodniu.
Poproszono mnie o wykonanie ciepłej, ale jednocześnie delikatnej chusty w stylu romantyzmu angielskiego, która by służyła jako eleganckie okrycie, w przypadku gdy pogoda w ostatni weekend maja miałaby sprawić "psikusa". Termin realizacji miał być błyskawiczny, stąd moja radość że tak szybko ją zrobiłam. Chusta nie jest planowana do założenia, ale ma służyć w razie chłodu. Zamawiająca nie chciała do sukni żadnego futerka, bolerka, bo do jej ślubnej sukienki typu "empire" po prostu nie będzie pasować.
Zaproponowałam kilka moich pomysłów, jednak okazało się, że najbardziej jej pasuje chusta którą robiłam parę lat temu również na pewną "specjalną okazję". I tak powstała owa chusta:

projekt 21/52 2015 szydełko








Poza tym panna młoda stwierdziła, że jeśli jej nie użyje w ten dzień, to zabierze ją w podróż do "ciepłych krajów", czyli w podróż poślubną, więc mam nadzieję że będzie służyć.


Zapraszam do komentowania.
pozdrawiam
jjka


Poza tym pracę zgłaszam do wyzwania z cyklu "Otwórz szufladę" pt "Ślub według Jane Austen" na blogu Szuflada.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...