sobota, 13 czerwca 2015

Decoupage - pokrowiec na maszynę do szycia oraz szafeczka-apteczka

Dziś na blogu będzie tak:

Projekt 26/52 i 27/52 2015
czyli moje ostatnie prace decoupage.

Dwa tygodnie temu dopadłam garaż rodziców w poszukiwaniu ławki do ogrodu... lato dawno nastało, a ona (ławka) gdzieś tam musi być!
Ale to co tam znalazłam, to przerosło moje "poszukiwania"!... otóż: znalazłam stare drewniane liczydło (kto pamięta liczydła księgowe wielkości A3?
),... adapter Bambino...., starą szatkownicę do kapusty (tak, kiedyś w domu robiło się w beczkach kiszoną kapustę),... dwoje drewnianych sanek pamiętających jeszcze moje dzieciństwo,.... starą skórzaną walizkę,... starą drewnianą apteczkę, klucznik.... no i dwie maszyny do szycia mające na pewno ponad 90 lat! Jedna Singer, a druga Pfaff wraz z drewnianym "pokrowcem". 


No i oszalałam! Od razu wiedziałam że ten "pokrowiec" musi być do mojej maszyny!!! Moje myśli: Pal licho że mam kilkunastoletnią plastikową chińską maszynę, ale ten "pokrowiec" potraktuję decoupage i musi być na mojej maszynie!! Przejrzałam dokładnie czy przypadkiem korniki ją nie zjadły, i okazało się że jest nietknięta przez te małe "potwory"! Przetarłam, .... przymierzyłam.... i klęska... "holender"! za niska! :( . Nie przykrywa maszyny... wrrr... No i mój umysł techniczny zaczął intensywnie pracować.... co by tu zrobić?....
Mam to szczęście, że pracuje tam gdzie pracuję, czyli w miejscu gdzie z drewnem i maszynami stolarskimi jest się na bieżąco... 
Co prawda chciałam mój pomysł sama zrealizować, ale pracownicy szybko mi to wybili z głowy. "Wytłumaczyli" mi że szkoda moich paznokci oraz palców, ... no i po warsztacie na obcasach??? :) Poddałam się. Miałam to zostawić "doświadczonym dłoniom".
Tak więc wystarczyło kilka moich wyjaśnień... oraz szeroki uśmiech do tego i chłopaki zrobili mi to jak trzeba i tak jak sobie wymyśliłam. Pokrowiec dostarczyłam na warsztat w takim stanie:



a po interwencji stolarskiej otrzymałam w takim:


Postanowiłam, że oprócz pokrowca do kompletu zrobię apteczkę, którą powieszę w moim "pomieszczeniu krawieckim", oraz zrobię klucznik.
Cała trójka przed zdobieniem wyglądała tak:


Dopytałam rodziców, apteczka ma przynajmniej 95 lat! Klucznik ręcznie wyrzynany niewiele mniej. Robił to mój dziadek, od  prawie 40 lat nie żyjący. Apteczkę zeszlifowałam, pomalowałam i ozdobiłam serwetkami tymi samymi co pokrowiec, polakierowałam... i ta szafeczka szybko zawiśnie w mojej pracowni krawieckiej jako szafka na przybory krawieckie.
Po dwóch tygodniach mojego dopieszczania i ozdabiania, wyszło mi coś takiego:



















Jak widać pokrowiec dodatkowo ozdobiłam szydełkową koronką.
Klucznik jeszcze schnie.

Na całość zeszła mi cała puszka lakieru HercLack 750ml, więc doświadczone decoupażystki zorientują się ile razy ja to polakierowałam dla błyszczącego efektu, którego na zdjęciach niestety nie widać :(.

Teraz myślę intensywnie co zrobić z tymi starymi maszynami.... 
Liczydło i walizkę zrobię kolejnym razem ;)

Jak Wam się komplet podoba??

pozdrawiam
jjka

p.s. dorzucam do: Wyzwanie the best na Decu Style


25 komentarzy:

  1. Wspaniała metamorfoza! Fajnie jest znaleźć takie stare cudeńka i móc samodzielnie je odnowić według własnego pomysłu. Maszyny zawsze mogą pełnić funkcję ozdobną:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gorgeous !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękny super wygląda - pokrowiec na maszynę bajka :)))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie się ogromnie podoba!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę, jak ja Ci tych skarbów zazdroszczę - oj jak bardzo - cudowne i wykonałaś kawał świetnej roboty

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie - fajne skarby :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale wspaniałe znalezisko! Wcale się nie dziwię, że tak się ucieszyłaś, znajdując takie skarby. Ozdobiłaś je pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny komplet! Zyskał nowe życie w pięknych "szatach" od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ależ Ci się wspaniałości trafiły :)
    Pięknie je "przerobiłaś"
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękne znaleziska:) metamorfoza świetna, uwielbiam motywy różane w decoupage, są takie romantyczne:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Znalezisko niesamowite, po renowacji wygląda pięknie, ale ja, ze względu na wiek odkrycia, zostawiłabym je w stanie nienaruszonym, zabezpieczając tylko przed szkodnikami i wilgocią.

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna metamorfoza :) Fajnie, że udało ci się dokopać do takich perełek :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wprost cudowne przedmioty. Dałś im nowe życie. Podziwiam i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale skarby znalazłaś!!!! metamorfozy przepiękne!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Pięknie ozdobione przedmioty :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj jak bym chciała takie skarby znaleźć. Cudnie udekorowałaś te znaleziska. Rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne prace, takie kobiece i romantyczne dzięki tym kwiatom :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mój Boże,jakie to piękne ♥ jestem zachwycona! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdroszczę liczydła! Szukam na starociach już od dawna. Pokrowiec w tej wersji podoba mi się bardziej!
    Pozdrawiam,
    Kasia Kasmatka

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie Wam Wszystkim dziękuję! :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Genialne!
    Dziękuję za udział w Wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przepięknie Ci to wyszło, szafeczka jest przegenialna <3

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...